GNIEW    22-29 IX 1626
TRZCIANA   26 VI 1629


Wojna Szwecji z Danią i śmierć Karola IX (tego spod Kircholmu) umożliwiła zawarcie rozejmu ze Szwecją w 1611r. Został on zerwany przez Szwedów w 1617 r. Szwedzi wykorzystując zaangażowaniw Polski na wschodzie zdobyli Parnawę, Rygę, Mitawę. Działania hetmana Krzysztofa Radziwiła (młodszego) doprowadziły do odzyskania Mitawy i w 1622r. zawarto kolejny rozejm. Zawieszenie broni nie trwało długo, Młody król Szwecji Gustaw Adolf ( bardzo zdolny wódz i reformator armii ) przystąpił w 1625 r do działań wojennych na szeroką skalę. Zdobył Inflanty . W lipcu 1626 r. silne wojska szwedzkie wylądowały w Piławie.

Armia szwedzka liczyła:
10000 ludzi
80 dział

Kierowała się w stronę Gdańska i zajeła Braniewo, Frombork, Elbląg, Malbork, Tczew, Gniew i Puck. Jednak Gdańsk był zbyt silnie ufortyfikowany, aby zająć go nagłym atakiem. Szwedzi rozpoczeli więc blokadę Gdańska. Zapewniło by to Szwedom panowanie nad polskim pomorzem.



Armia polska pod wodzą Zygmunta III liczyła:
6780 jazdy
4430 piechoty
20 dział (w tym 7 ciężkich)

GNIEW 22-29 IX

Karol Gustaw postępował bardzo ostrożnie. Szwedzi pamiętali Kircholm. Z tego też powodu ustawił swe wojska wykorzystując naturalne przeszkody w postaci wału wiślanego i lasu. Tym sposobem tylko mała ilości husarii z ogólnej liczby 4000 mogła brać udział w walce. Przykładowo 29 IX czyli w decydującym dniu bitwy strona polska wykorzystała w walce 1500 muszkieterów na ogólną liczbę 2000, wszystkich lisowczyków, natomiast husarzy tylko 600 z 4000. Pomimo to początkowo szarża owych 600 husarzy rozproszyła i zepchneła regimenty szwedzkiej piechoty. Pozbawiona jednak wsparcia i będąc pod silnym ostrzałem załamała się .

Pod Gniewem husaria spotkała się z przeciwnikiem po mistrzowsku dowodzonym.Szwedzi mogli wykorzystać w pełni walory broni palnej strzeleckiej i zreorganizowanej artylerii regimentowej. Według obliczeń Jerzego Teodorczyka

"w czasie szarży 22 IX w ciągu kilku chwil na 220 husarzy działających na czele polskiego szyku spadło około 1800 kul muszkietowych i 25 kartaczy. "(Bitwa pod Gniewem 22IX - 29IX 1626,pierwsza porażka husarii, "Studia i Materiały do Historii Wojskowości" , t XII Warszawa 1966,)

Mimo przegranej przytaczam tą bitwę jako wydarzenie chwalebne dla husarii. Jeżeli weżmiemy pod uwagę trudne warunki terenowe i bardzo silny ogień nieprzjaciela, należy żywić podziw dla tej formacji, dla hartu ducha owych 600 husarzy, którzy w tak niekorzystnych warunkach próbowali wykonać bojwe zadanie.

*

Czy swoje zadanie wykonał wódz Zygmunt III Waza ?.


"Działania zaczepne ze strony polskiej nie przyniosły jednak pozytywnych rezultatów, wskutek nieudolności dowództwa, które spoczywało w ręku Zygmunta III i kilku przez niego mianowanych dostojników" (J.Sikorski Zarys dziejów wojskowości powszechnej do końca XIXw. Warszawa 1975)


*

4 XI 1626 przybył do polskiego obozu hetman Stanisław Koniecpolski. Wiosną 1627r. pod nowym dowództwem Polacy rozpoczeli ożywione działania wojenne. W kwietniu w wyniku umiejętnego współdziałania oddziałów lądowych z eskadrą polskich okrętów wojennych wyzwolono Puck. Pod Czarnem między Człuchowem a Chojnicami wojska polskie pod hetmanem Koniecpolskim rozbiły i wzieły do niewoli silną grupę wojsk szwedzkich. 13 lipca zdobyto Gniew. Rok 1627 jak widać obfitował w pomyślne dla wojsk polskich wydarzenia. 17 i 18 sierpnia odbyła się krwawa bitwa pod Tczewem, która jednak nie została rozstrzygnięta. Ranny w niej Karol Gustaw udał się do Szwecji, ale ponad 20000 jego armia pozostała na Pomorzu. Na morzu 28 XI odbyła się zwycięska dla Polaków bitwa pod Oliwą w wyniku której przerwana została blokada Gdańska a polskie wody przybrzeżne uwolnione od wrogiej floty . Po zimowej przerwie wiosną 1628 r. działania wojenne wznowiono. Gustaw Adolf znowu próbował zdobyć Gdańsk co i tym razem mu się to nie udało. Wojska szwedzkie w sile około 30000 rozlokowały się w obozach między Tczewem i Malborkiem i prowadiły niszczące wypady. Koniecpolski dysponując około 8000 ludzi stacjonował w okolicach Gniewa i jak mógł przeciwdziałał szwedzkim wypadom. Szwedom udało się jeszcze zdobyć Brodnicę którą Polacy próbowali odzyskać zimą już 1629r. Nadeszła wiosna.

TRZCIANA 26 VI 1629

Hetman Koniecpolski dowiedział się, że Gustaw Adolf ma zamiar wycofać swe oddziały stojące pod Kwidzyniem w rejon Malborka. Liczyły one 5000 piechoty i 4000 kawalerii. Koniecpolski dysponował 3000 jazdy narodowego autoramentu ( 9 horągwi husarskich -1300 koni, reszta -pancerni) i 5000 posiłkowych oddziałów austryjackich (rajtaria i niemiecka piechota).

Poniewaz hetman Koniecpolski postanowił rozstrzygnąć spotkanie bitwą kawaleryjską wyodrębnił ze swych sił grupę liczącą 2500 kawalerii polskiej (1300 husarzy, 1200 pancernych ) i 2000 rajtarów, rezgnując z niemieckiej piechoty. Trzeba tu wspomnieć, że rajtaria mimo , że była kawalerią nie posiadał szybkości i lotności charakterystycznej dla jazdy polskiej. Z tego powodu hetman Koniecpolski mógł jej użyć tylko w określonych fazach bitwy.

Tak jak to widać na mapie na rozkaz Koniecpolskiego kozacy (poncerni) i rajtarzy zaatakowali Szwedów (grupę osłonową krórą dowodził hrabia Jan Wilhelm) od czoła i związali ich w walce. Tymczasem husaria dokonała obejścia po prawej stronie. Szwedzi nie zauważyli tego manewru i husarski taran uderzył bezlitośnie w lewy bok grupy osłonowej, która składała się z 2500 rajtarów, artylerii i kompani muszkieterów. Husarze "z marszu" znieśli artylerię i chroniących ją muszkieterów, przed sobą mieli główny cel ataku tej fazy bitwy- szwedzką rajtarię, zajętą już walką z polskimi pancernymi i cesarskimi rajtarami. Roznoszą ją we wstępnym boju.



Trzciana 22 KB

Ocaleli Szwedzi w panice uciekają w stronę swoich głównych sił pod wodzą Gustawa Adolfa. Pierwsi w pogoń za nimi ruszyli pancerni , którzy mimo swojej nazwy byli jazdą lżejszą , potem husaria , na rajtarię nie było w tym momencie co liczyć bo ich ciężkie fryzyjskie konie uniemożliwiały wykonywanie zadań wymagających szybkości.

Druga faza bitwy nastąpiła gdy hrabia Wilhelm zebrawszy z uciekających około 1000 co bardziej przytomnych rajtarów i wzmocniony oddziałem jazdy przysłanej przez szwedzkiego króla, próbował stawić czoła Polakom w Straszewie ( 3 km. od Trzciany ). Udało im sie wstrzymać pancernych (oni pierwsi ruszyli w pogoń ) , ale tylko do momentu gdy na pole bitwy przybyła husaria. Uderzenie husarii i ... resztki szwedów uciekają w stronę wsi Pułkowice.

Szwedzki król nie spodziewał się chyba takiego obrotu sprawy - tylnia straż jego wojska przestała istnieć. Zebrawszy całą dostępną kawalerię w sile około 3000, osobiscie powiódł ją przeciw Koniecpolskiemu. Mimo zmęczenia ludzi i koni Polacy i tym razem przełamali i rozbili szwedzkie szyki. Pogoń za Szwedami trwała aż do wieczora.

mal. Władysław Kokietek

Zwycięstwo było zupełne.Zgineło około 1200 Szwedów, wzięto 500 jeńców, zdobyto 10 dział i 15 sztandarów. Straty polskie ocenia się na około 150 poległych.

Husaria znowu udowodniła swą wyższość nad każdą inną formacją wojskową , o ile używa się jej " z głową " i w terenie umożliwiającym wykorzystanie jej atutów :szybkości, i niesamowitej wręcz zdolności do przełamywania szyków nieprzyjacielskich.W końcu Polacy potykali się nie z byle kim, a ze szwedzką rajtarią uznawaną za jedną z lepszych jazd zachodnioeuropejskich. Warto tu wspomnieć o bardzo wytrzymałych a zarazem szybkich koniach,których używała husaria. Nie przesadzimy jeżeli powiemy , że jednym z czynników umożliwiającym tak błyskotliwe zwycięstwa były własnie one. Bitwa pod Trzcianą dobitnie tego dowodzi.

***

BTWY